onzewavy - PotWór W oGNiu

0 слов
0 символов
0 строк
0 мин
Take it from the stars Say what's on your heart Take it from the stars Say what's on your heart Let's talk this out 'Til we make it ho- Cześć, to pojebane Jak dużo minęło już czasu A nadal czuję że wszystko na marne W sercu mam pożar, to nie jest normalne W sercu mam pożar i chyba nie zgaśnie W brzuchu mnie pali, od jebanych uczuć Miewam koszmary, w których goni mnie upiór - a Goni mnie upiór, goni mnie potwór Ma duże zęby, i długie kończyny On żyje naprawdę, ale nie mam dowodów Dajcie mi okład, chcę się ochłodzić Dajcie mi lodu, bo nie chce się spalić Dobra, posłuchaj Nie chciałem ranić, musicie wybaczyć Serio, nie chciałem nikogo poparzyć Nie dali wyboru, dlatego mnie pali Pomogłem wszystkim A i tak na mnie srali Nie wiem co zrobić gdy znów się napiję Nie wiem co zrobisz, gdy kogoś zabiję Ale to pojebane ( ej ) Mam chyba demona, albo nim jestem Goni mnie upiór, goni mnie potwór Ma duże zęby, i długie kończyny On żyje naprawdę Goni mnie upiór, goni mnie potwór Ma duże zęby, i długie kończyny On żyje naprawdę, ale nie mam dowodów Mam chyba demona, albo nim jestem ( ah ) Dziwne - czemu? bo tylko przy niej uległem Ona ma kluczyk, albo pilocik Który wyłącza wszystko co grzechem Ale nadal dla mnie jest to wszystko pojebane Byłem diabełkiem, nawet pod deszczem I nawet kiedy stałem na wysokim piętrze Teraz jest dobrze, bo z niego zszedłem Ale potwór nie uciekł, i mówię to szeptem Po cichu Siedzę w pokoju i cały się jara ( a! ) I szczerze nie wiem, czy dożyje rana I szczerze nie wiem, czy dożyje rana U! Take it from the stars Say what's on your heart Take it from the stars Say what's on your heart
2

Аннотации

Аннотаций пока нет. Выделите текст, чтобы добавить первую.